Warszawski radny i lekarz w trakcie specjalizacji Dawid Kacprzyk w 2025 roku miał zarobić 1,6 miliona złotych. Naczelna Izba Lekarska wszczęła postępowanie, zarzucając mężczyźnie opuszczanie dyżurów medycznych, które miały się pokrywać z innymi aktywnościami m.in. występami w mediach i obecnością w Senacie. Władze Warszawy zapowiedziały kontrole w stołecznych placówkach medycznych.
29-letni lekarz, który otrzymał prawo do wykonywania zawodu niecałe 2 lata temu, pełni funkcję koordynatora szpitalnego oddziału ratunkowego w Szpitalu Południowym. Jest to niezgodne z przebiegiem programu specjalizacji, bez której nie powinien zajmować takiego stanowiska.
Zdaniem wiceprezydent Warszawy Kacprzyk pracował rzetelnie, a jego stawka godzinowa nie różni się od standardowych wynagrodzeń lekarzy pracujących na SOR.
Dziennikarze z Kanału Zero wskazali, że zgodnie ze szpitalnym grafikiem w ubiegłym roku lekarz miał spędzić na dyżurach łącznie 3976 godzin, przy czym czasami pracował nieprzerwanie przez 96 godzin.
Dodatkowo w poniedziałek Kacprzyk złożył rezygnację z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, w której prowadził aktywną działalność.
Red. Kinga Hucz
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.