Zatonął prom płynący z północnej części Cypru

・ 2 min czytania

Źródło: Reuters TV / Reuters / Forum
Źródło: Reuters TV / Reuters / Forum

W niedzielę około godziny 12 czasu lokalnego statek zaczął tonąć. Na pokładzie znajdowało się 267 osób – osiem poniosło śmierć. Wśród pasażerów nie było obywateli Polski.

Pasażerski prom wypłynął z portu w Kirenii i zaczął tonąć już dwa kilometry od brzegu. Statek miał dopłynąć do wybrzeży Turcji.

„Jednostka zachowywała się bardzo źle. Nieustannie unosiła się nad wodą i z impetem opadała z powrotem. Potężnie nią wstrząsało” – mówił jeden z ocalałych.

W pewnym momencie statek podniósł się na tyle wysoko, że przy powrocie na wodę w lewej części kadłuba powstała dziura, przez którą zaczęła wlewać się woda. Wkrótce potem statek przewrócił się do góry dnem.

Części ludzi udało się schronić na obróconym kadłubie, inni utknęli pod wodą. Władze tureckie, jak i uznawanej tylko przez Turcję Tureckiej Republiki Cypru Północnego, zorganizowały akcję ratunkową. Brały w niej udział zarówno śmigłowce, jak i łodzie.

Ostatecznie co najmniej osiem osób zginęło, a ponad 20 uznaje się za zaginione. Ich poszukiwania trwają.

Kapitan oraz siedmiu pozostałych członków załogi statku zostało zatrzymanych przez służby Cypru Północnego w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.



Red. Paweł Swadźba

Czytaj inne artykuły w pełni

Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.