USA przeprowadziło atak odwetowy na Iran. Napięcie powraca do Cieśniny Ormuz

・ 3 min czytania

Źródło: Daniel Heuer / Reuters / Forum
Źródło: Daniel Heuer / Reuters / Forum

W piątek siły zbrojne USA przeprowadziły skoordynowany atak na infrastrukturę militarną Iranu wzdłuż wybrzeża Cieśniny Ormuz. Była to operacja odwetowa za uderzenie irańskiego drona w singapurski kontenerowiec, do którego doszło w czwartek.

W nocy z piątku na sobotę amerykańskie Centralne Dowództwo (CENTCOM) poinformowało, że lotnictwo USA zaatakowało irańskie magazyny rakiet i dronów oraz stacje radarów przybrzeżnych. W komunikacie potwierdzono, że uderzenie stanowiło odpowiedź na czwartkowy atak dronowy Iranu na singapurski statek M/V Ever Lovely, do którego doszło u wybrzeży Omanu, gdy jednostka wypływała z cieśniny.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), uzasadniając swoje działania, wskazał, że kontenerowiec przepływał niedozwolonym szlakiem żeglugowym, i ostrzegł przed podobnymi incydentami na tym obszarze.

Do sprawy odniósł się na platformie Truth Social Donald Trump. Określił on irański atak jako „głupie złamanie rozejmu”, ujawniając przy tym, że w kierunku statku wystrzelono cztery drony, z czego trzy zostały zestrzelone przez siły USA.

W surowszym tonie irańskie uderzenie skomentował wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance.

„Iran podpisał porozumienie o zawieszeniu broni. My go przestrzegaliśmy. Jeśli mają zastrzeżenia co do sposobu stosowania MOU (Memorandum of understanding), mogą podnieść słuchawkę. Ale przemoc będzie spotykać się z przemocą” - napisał na platformie X.

Zaledwie dwa dni później, w sobotę, zaatakowany został kolejny statek handlowy. Tym razem był to płynący pod panamską banderą tankowiec Kiku, transportujący 2 mln baryłek ropy, w który, według relacji, trafił niezidentyfikowany pocisk.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej za pośrednictwem agencji IRNA wydał komunikat, w którym podkreślono, że Iran „nie pozostawi amerykańskiej agresji bez odpowiedzi”. W sobotę w kierunku Bahrajnu i Kuwejtu, gdzie stacjonują siły zbrojne USA, wystrzelono drony oraz pociski balistyczne. Większość z nich ostatecznie zestrzelono. Do przeprowadzenia tego uderzenia oficjalnie przyznało się IRGC.

Red. Mateusz Karcewicz

Czytaj inne artykuły w pełni

Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.