Unia Europejska otwiera klastry negocjacyjne. Ukraina i Mołdawia bliżej członkostwa
・ 2 min czytania
Unia Europejska otwiera pierwsze tzw. klastry negocjacyjne z dwoma kandydatami na członków UE: Ukrainą i Mołdawią. Teraz przed nimi kilkadziesiąt rozdziałów negocjacyjnych. Unijna komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos uznała, że był to „mega poniedziałek”.
Zarówno Ukraina, jak i Mołdawia dotrzymały słowa w kwestii niezbędnych reform.
Jak wskazał wicepremier ds. integracji Ukrainy z UE i NATO Taras Kaczka, otwarcie pierwszego klastra dla Ukrainy jest jak „przekroczenie Rubikonu”.
Ukraina i Mołdawia będą musiały otworzyć i zamknąć łącznie sześć klastrów. Pierwszy będzie dotyczył praworządności i jest zwykle zamykany jako ostatni. Kandydaci muszą dostosować swoje prawo m.in. w zakresie:
- instytucji demokratycznych,
- administracji publicznej,
- kontroli finansowej,
- sądownictwa,
- zamówień publicznych
- walki z korupcją.
Przyszłe klastry natomiast dotyczyć będą rynku wewnętrznego, konkurencyjności, klimatu, rolnictwa i zagadnień z zakresu polityki zagranicznej i składać się będą minimalnie z 33 rozdziałów negocjacyjnych.
Kos wyraziła nadzieję, że kolejne pięć klastrów uda się otworzyć w lipcu z oboma państwami.
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, odnosząc się do sytuacji, ocenił, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej zależne będzie od spełnienia wszystkich kryteriów członkostwa.
Z drugiej jednak strony kanclerz Niemiec Friedrich Merz zaproponował alternatywne rozwiązanie. Jego pomysł zakłada nadanie Ukrainie statusu „członka stowarzyszonego" w ramach etapu przejściowego. Miałby on polegać na wejściu w struktury europejskie bez prawa głosu do czasu uzyskania statusu pełnoprawnego państwa członkowskiego. Rozwiązanie zostało jednak odrzucone przez samą Ukrainę, a kandydujące państwa Bałkanów Zachodnich wyraziły swoją krytykę dla takiego konceptu.
Red. Jakub Rożnowski
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.