Donald Trump ogłosił w środę, że porozumienie pokojowe zawarte z Iranem jest nieaktualne. Wcześniej , w nocy z wtorku na środę, pomiędzy siłami zbrojnymi USA i Iranu doszło do jednej z największych wymian ognia od czasu podpisania przez te państwa pokojowego memorandum.
„Dla mnie to już koniec. Nie chcę mieć z nimi do czynienia. To szumowiny. To chorzy ludzie. Kierują nimi chorzy ludzie. Jeśli o mnie chodzi, rozmowy z nimi są stratą czasu” - powiedział Trump podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
W nocy z wtorku na środę amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły serię ataków na ponad 80 irańskich celów. Uderzenia wymierzono w infrastrukturę wojskową, w tym obronę przeciwlotniczą i stacje radarowe. W oficjalnym komunikacie Pentagonu podkreślono, że celem operacji było osłabienie zdolności Iranu do atakowania statków handlowych w Cieśninie Ormuz.
W środę rano Teheran zapowiedział odwet i podkreślił, że „pod żadnym pozorem nie pozwoli na ingerencję” w zarządzanie Cieśniną Ormuz. Już w nocy Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzelił drony i pociski balistyczne w kierunku Bahrajnu, a systemy obrony powietrznej aktywowano także w Kuwejcie. Według irańskich deklaracji uderzenie wymierzono w 85 placówek kluczowych dla USA.
Późnym wieczorem dowództwo USA poinformowało o rozpoczęciu kolejnego, skoordynowanego uderzenia na irańskie wojskowe instalacje przybrzeżne. Eksplozje odnotowano na południu kraju – w prowincji Buszer oraz w miastach Konarak i Bandar-e Abbas. Wiceprezydent USA J.D. Vance ostrzegł, że amerykańskie siły zbrojne nie wstrzymają ataków, dopóki Teheran będzie ostrzeliwał statki handlowe w Cieśninie Ormuz.
Red. Mateusz Karcewicz
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.