Rosja może planować zbrojną prowokację wobec Polski. Doniesienia skomentował premier
・ 2 min czytania
We wtorek portal Onet opublikował tekst, w którym, powołując się na pięć źródeł, wskazał, że Rosja przygotowuje zbrojną prowokację wobec Polski. Do tych doniesień w piątek odniósł się premier Donald Tusk po tym, jak informacje te potwierdził brytyjski „The Telegraph”.
Z informacji Onetu wynika, że Rosja może przygotowywać się do ewentualnej ograniczonej prowokacji militarnej w Polsce. Portal przytoczył m.in. wypowiedź anonimowego rozmówcy z kierownictwa polskich służb specjalnych, według którego dane wywiadowcze na ten temat posiada NATO. Informację tę miał potwierdzić w rozmowie z Onetem ambasador jednego z państw członkowskich organizacji. Według źródeł portalu akcja miałaby przewidywać ograniczoną operację militarną z udziałem rakiet balistycznych i dronów, a nawet wtargnięcie do kraju rosyjskich lub białoruskich żołnierzy bądź atak hybrydowy na rejon przygraniczny.
W piątek doniesienia polskiego dziennika potwierdził brytyjski „The Telegraph”, który, powołując się na własne źródła, ujawnił, że Stany Zjednoczone ostrzegły Polskę przed rosyjskimi planami, a w Moskwie faktycznie omawiano przeprowadzenie takiej operacji. Według gazety do prowokacji mogłoby dojść w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
Podczas piątkowej konferencji prasowej do tych doniesień odniósł się premier Donald Tusk.
„Polska bardzo intensywnie przygotowuje się do różnych scenariuszy. Nikogo nie mam zamiaru straszyć, ale te najbliższe miesiące, także ze względu na zmieniający się charakter wojny w Ukrainie, mogą być naprawdę krytyczne - szczególnie w państwach bałtyckich” - powiedział szef rządu.
Premier podkreślił, że należy się na taką ewentualność przygotować i jej nie lekceważyć. Wskazał również, że Polska jest świadoma zagrożeń dzięki kooperacji wywiadowczej z państwami NATO.
Red. Mateusz Karcewicz
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.