Putin: „W krajach bałtyckich łamane są prawa osób rosyjskojęzycznych”
・ 3 min czytania
Władimir Putin oświadczył w piątek w Sankt Petersburgu, że „w krajach bałtyckich łamane są prawa osób rosyjskojęzycznych”. Podkreślił przy tym, że Rosja reaguje na to w sferze humanitarnej i nie przygotowuje się do działań zbrojnych w Europie.
Wypowiedź Putina padła podczas jego wystąpienia na XII Międzynarodowym Forum Zjednoczonych Kultur. Prezydent Rosji oświadczył w trakcie przemówienia, że „w krajach bałtyckich łamane są prawa ludności rosyjskojęzycznej”, lecz – jak stwierdził – Moskwa „wypracowała pewne podejście” i „reaguje w sferze humanitarnej oraz w ramach prawa międzynarodowego”.
„Chcę jeszcze raz podkreślić: nie przygotowujemy się do żadnych działań militarnych przeciwko Europie. Nie mamy takich planów i, co najważniejsze, nie ma do nich podstaw. Nie ma żadnych realnych motywów do eskalacji sytuacji z Europą” – zapewniał na konferencji.
Warto jednak zauważyć, że analogiczne zapewnienia padały z ust rosyjskich przywódców, w tym samego Putina, w grudniu 2021 roku – zaledwie trzy miesiące przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Jak poinformowała agencja Reuters, Putin zaznaczył również w piątek, że wszelkie propozycje porozumienia z Ukrainą pozostają aktualne, choć Rosja „musi ocenić, co leży w jej najlepszym interesie”. Twierdził przy tym, że Kreml był gotów wznowić negocjacje po przeprowadzonych w ubiegłym tygodniu wyborach parlamentarnych, jednak Ukraina miała wówczas zaatakować Moskwę i rzekomo uderzyć w lokale wyborcze.
„To oni to zaczęli. Wszędzie, na każdym froncie. Czy to są zabawki, dziecinna igraszka? Dlatego powinni odczuć rosyjskie uderzenia odwetowe i zrozumieć, że żadne prowokacje ani próby eskalacji sytuacji w celu osiągnięcia jakiegoś wyniku nie zadziałają. Tylko pogarszają swoją sytuację” – powiedział dziennikarzom.
Putin przekonywał zarazem, że to właśnie rosyjskie ataki odwetowe skłoniły Ukrainę do ponownego wezwania do rozmów pokojowych. Odniósł się także do ukraińskich ataków na magazyny rosyjskich platform e-commerce Ozon i Wildberries. Stwierdził, że „nie rozumie”, dlaczego są atakowane, nazywając je przy tym „obiektami cywilnymi”.
Red. Mateusz Karcewicz
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.