Przez Polskę przeszły nawałnice. Odnotowano kilkaset zgłoszeń

・ 1 min czytania

Źródło: Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu / Facebook
Źródło: Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu / Facebook
Źródło: Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu / Facebook
Źródło: Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu / Facebook

Na Dolnym Śląsku i Podkarpaciu odnotowano nawałnice. W związku z pogodą służby otrzymały łącznie kilkaset zgłoszeń, które w większości dotyczyły połamanych drzew oraz podtopień. Część dróg była nieprzejezdna, a w Jeleniej Górze doszło do zniszczenia ściany fabryki i ewakuacji personelu. Ponadto w paru lokalizacjach harcerze musieli prewencyjnie opuścić obozy.

Dolnośląski Urząd Wojewódzki 14 lipca około godziny 16.30 przekazał, że w wyniku burz odnotowano łącznie 336 zgłoszeń, z czego zdecydowana większość spłynęła z Jeleniej góry i powiatu karkonoskiego (227) oraz lwóweckiego (33).

Urząd Miejski we Wrocławiu poinformował natomiast o wstrzymaniu ruchu tramwajowego i wprowadzeniu komunikacji zastępczej w związku z gwałtownymi ulewami, a trasy części pojazdów zostały zmodyfikowane. Po pewnym czasie przywrócono normalny ruch uliczny.

Woda ponadto spowodowała uszkodzenia w Kamiennej Górze, dostając się do laboratorium i gabinetów diagnostycznych w lokalnym Powiatowym Centrum Zdrowia.

Tego dnia zagrożenie stanowił również wiatr: zerwały się dwa dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych w miejscowości Wojanów (pow. karkonoski).

W Jeleniej Górze z kolei doszło do zawalenia się ściany i uszkodzenia dachu lokalnej fabryki, wobec czego z obiektu ewakuowano łącznie ponad 200 osób.

Natomiast w Przemyślu (woj. podkarpackie) z powodu zalań część ulic była nieprzejezdna, a wiele posesji zostało zalanych. Straż pożarna reagowała tam na co najmniej kilkadziesiąt wezwań.

Red. Jakub Rożnowski

Czytaj inne artykuły w pełni

Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.