Protest naukowców przed Sejmem. Zarobki doktorantów w okolicach minimalnej krajowej
・ 1 min czytania
W środę, 27 maja, o godzinie 13:00 pod Pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego rozpoczęła się manifestacja „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski". Zdaniem organizatorów stanowi ona ostrzeżenie przed zapaścią sektora.
Dr hab. Łukasz Okruszek z Instytutu Psychologii PAN, a także jeden z organizatorów akcji, ocenił, że „to prawdopodobnie największy protest sektora nauki w III RP”.
Przyczyną protestu są dane, że na polskie szkolnictwo rząd przeznaczył w 2025 roku blisko 1,08 proc. PKB, a budżet państwa na bieżący rok obniża tę proporcję do około 1,06-1,07 proc. Wobec tego zdarzają się sytuacje, iż na polskich uczelniach osoby zajmujące stanowiska asystenckie, niejednokrotnie doktorzy, zarabiają 19 złotych powyżej pensji minimalnej.
Organizatorzy podkreślają naukowy wymiar postulatów, ponieważ inicjatywa ma charakter oddolny i apolityczny. Okruszek wskazał, że w razie potrzeby przewidziane są kolejne akcje protestacyjne. Ponadto zapowiedział, że w najbliższych dniach sprawa nabrać ma międzynarodowego rozgłosu, ponieważ prowadzone były rozmowy z czasopismem Nature oraz redakcją Times Higher Education.
Naukowcy apelują przede wszystkim o zwiększenie budżetu na polską naukę do 3 proc. PKB w 2027 roku. Wśród postulatów są również podwyżki dla pracowników sektora nauki oraz zapewnienie stabilnych i godnych warunków dla studentów i doktorantów.
Poruszona została również kwestia utrzymania i zadbania o infrastrukturę badawczą.
Red. Jakub Rożnowski
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.