Prokuratura nie wyda Romanowskiemu listu żelaznego. Tusk wskazał, że poseł PiS na 99% znajduje się w Naddniestrzu

・ 4 min czytania

Źródło: Mateusz Włodarczyk / Forum
Źródło: Mateusz Włodarczyk / Forum

Prokuratura Krajowa poinformowała, że nie ma „jakichkolwiek podstaw” do uwzględnienia wniosku posła PiS Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Dotychczas nie ma też potwierdzenia, że podejrzany przebywa w Tyraspolu – zbuntowanej mołdawskiej prowincji Naddniestrze. Z kolei premier Donald Tusk przekazał, że zagraniczne służby z regionu współpracujące z Polską na 99% potwierdziły miejsce pobytu polityka.

Prokuratura podkreśliła, że samo oświadczenie Romanowskiego gdzie przebywa jest niewystarczające.

„Z uzyskanych wstępnych danych wynika, że podejrzany nie przekroczył granicy Republiki Mołdawii w ciągu ostatnich pięciu lat. Nie potwierdzono również, aby przekraczał granice państw sąsiadujących, tj. Rumunii i Ukrainy” – wskazano.

Prokurator ma również wątpliwości co do ewentualnego przestrzegania warunków listu żelaznego, ponieważ do tej pory podejrzany uchylał się od czynności procesowych, kwestionował legalność działań organów ścigania. Aby uniknąć zatrzymania, opuścił Polskę, a następnie Węgry i publicznie deklarował, że nie zamierza powrócić do kraju z uwagi na toczące się przeciw niemu postępowanie karne. Ponadto wątpliwości organu budzi brak wskazania we wniosku aktualnej tożsamości polityka i okoliczności wydania dokumentu.

Do Rumunii i Mołdawii został skierowany wniosek o ustalenie, czy poseł przekraczał granice tych państw oraz czy przebywa lub przebywał na terytorium Mołdawii, w tym na terenie Naddniestrza.

Szef rządu stwierdził, że miejsce pobytu Romanowskiego wystarczy za cały komentarz na temat samego polityka oraz jego środowiska.



Red. Kinga Hucz

Czytaj inne artykuły w pełni

Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.