Minister energii Miłosz Motyka poinformował w sobotę, że pakiet CPN (Ceny Paliwa Niżej) będzie obowiązywał do końca sierpnia, a rząd nie przewiduje jego przedłużenia. Jak podkreślił szef resortu, na dłuższy okres działania programu nie pozwoli budżet państwa.
Motyka wyliczył, że cały pakiet CPN kosztował budżet państwa 5 mld zł, a tylko ostatnie dwa tygodnie jego obowiązywania – pół miliarda. Jak stwierdził, na dalsze finansowanie programu nie pozwoli napięcie budżetu spowodowane m.in. wydatkami na obronność, infrastrukturę, edukację i pomoc społeczną. Dodatkowym czynnikiem według ministra jest brak podpisu prezydenta pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych.
„Zaplanowaliśmy program CPN do końca sierpnia, na tyle pozwoliło nam finansowanie z budżetu. Program działałby dalej, gdybyśmy mieli podpisaną, a nie odesłaną do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o ponadnormatywnych, nadzwyczajnych zyskach koncernów naftowych” – powiedział Motyka w rozmowie z PAP.
Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych przewidywała nową daninę, która miała obciążyć działaczy polskiego sektora paliwowego, którzy zgromadzili nadzwyczajne dochody po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. W lipcu prezydent skierował projekt w trybie kontroli prewencyjnej do Trybunału Konstytucyjnego. W jego ocenie nowe przepisy łamały zasadę „prawo nie działa wstecz”. Od tego czasu zostały one zamrożone w oczekiwaniu na orzeczenie Trybunału.
Red. Mateusz Karcewicz
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.