MSZ Ukrainy odpowiedziało Polsce w sprawie nazwania jednostki „Bohaterami UPA”

・ 2 min czytania

Heorchij Tychyj, Źródło: mfa.gov.ua
Heorchij Tychyj, Źródło: mfa.gov.ua

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy odpowiedziało Polsce w sprawie nadania jednej z jednostek sił zbrojnych nazwy „Bohaterów UPA”. Rzecznik resortu Heorhij Tychyj tłumaczył, iż decyzja ta nie miała na celu urażenia Polaków. Stwierdził również, że na eskalacji negatywnych nastrojów między państwami korzysta wyłącznie Moskwa.

„Obserwujemy ostrą reakcję w Polsce na decyzję o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia bohaterów UPA. Należy ubolewać, że dzieje się to wbrew obserwowanemu od półtora roku szerszemu trendowi rozwiązywania problematycznych kwestii w stosunkach ukraińsko-polskich” - mówił Tychyj, odpowiadając na krytykę ze strony Polski.

Rzecznik wskazał, że od momentu wybuchu wojny z Rosją Polska i Ukraina poczyniły znaczące postępy w sprawie rozwiązania wspólnych kwestii historycznych. Między innymi wznowiono rozmowy w sprawie ekshumacji miejsc pochówku zamordowanych Polaków oraz podjęto decyzję o kontynuacji dialogu w tzw. Kongresie Historyków, którego zadaniem jest omówienie rozbieżnych wersji historii Ukrainy i Polski.

Tychyj zapewnił, że Ukraina nie próbuje unikać rozmów o historii, a zainicjowane przez żołnierzy nadanie tytułu „Bohaterów UPA” jednej z jednostek armii nie miało na celu urażenia Polaków.

„Dla nich (żołnierzy) walka UPA symbolizuje wyłącznie sprzeciw wobec imperialnej polityki Moskwy i w żaden sposób nie jest skierowana przeciwko Polakom” - tłumaczył rzecznik decyzję Zełenskiego.

Od kilku dni trwa dyskusja w sprawie nadania przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego tytułu „Bohaterów UPA" jednej z ukraińskich jednostek wojskowych w ramach uhonorowania służby żołnierzy w obronie państwa przed Rosją. Decyzja ta jest szeroko komentowana w Polsce z powodu historycznych zaszłości Polaków. Organizacja ta jest współodpowiedzialna za rzeź wołyńską oraz masowe zbrodnie na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej. Karol Nawrocki zapowiedział, że w związku z decyzją Zełenskiego będzie ubiegać się o odebranie ukraińskiemu prezydentowi nadanego mu przez Andrzeja Dudę Orderu Orła Białego.

Red. Mateusz Karcewicz

Czytaj inne artykuły w pełni

Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.