Mogły wyciec dane osobowe milionów Amerykanów

・ 1 min czytania

Źródło: Pexels
Źródło: Pexels

Stacja ABC News, powołując się na źródło w Pentagonie, poinformowała o nieuprawnionym dostępie do jednej z głównych baz danych osobowych. W wyniku incydentu miało dojść do ujawnienia informacji o 3 mln osób, w tym ich numerów ubezpieczenia społecznego, czyli amerykańskiego odpowiednika numeru PESEL.

Wyciekowi miało ulec centrum danych pracowników ministerstwa obrony (DMDC). Według publikacji incydent dotknął 2,76 mln żyjących i 294 tys. zmarłych osób, a domniemani hakerzy pozyskali m.in. informacje o stanowiskach zajmowanych przez personel wojskowy i cywilny, co może być powodem do obaw o bezpieczeństwo narodowe.

Informator stacji wskazał, że lukę w zabezpieczeniach usunięto natychmiast po jej wykryciu, jednak nieautoryzowane osoby miały dostęp do systemu przez kilka miesięcy. Osoby poszkodowane miały natomiast otrzymać ofertę pomocy w zakresie ochrony tożsamości i historii kredytowej.

Z kolei kilka dni wcześniej miał miejsce oficjalnie potwierdzony incydent, wskutek którego skompromitowano dane pracowników FBI. Hakerzy uzyskali dostęp do portalu rekrutacyjnego Biura. Grupa odpowiedzialna za atak, ShinyHunters, zadeklarowała wówczas, że nie opublikuje skradzionych informacji, a akcja miała charakter jedynie marketingowy w celu walki z dezinformacją.

Red. Jakub Rożnowski

Czytaj inne artykuły w pełni

Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.