W zeszłym tygodniu Daniel Obajtek próbował wejść na teren podległej Orlenowi spółki IKS Solino, gdzie od kilku miesięcy trwa protest pracowników. Polityk chciał tam przeprowadzić „interwencję poselską”, jednakże mandat europosła nie zapewnia takich uprawnień. Zawiadomiono w tej sprawie prokuraturę.
Przy wejściu do obiektu miały wtedy miejsce szarpanina i przepychanki pomiędzy byłym dyrektorem giganta paliwowego a prezesem IKS Wojciechem Kotlarkiem. Na miejsce wezwano policję, a Obajtek złożył zawiadomienie o naruszeniu jego nietykalności cielesnej.
14 lipca biuro prasowe Orlenu wydało komunikat w tej sprawie. We wpisie na platformie X spółka poinformowała o złożeniu zawiadomienia do prokuratury „w sprawie wtargnięcia na teren zakładu i bezprawnego powoływania się na mandat posła przez Daniela Obajtka”.
Rozpoczęło to krótką wymianę zdań. Polityk odniósł się do stanowiska firmy, odpowiadając jej poprzez publikację własnego wpisu:
„Zamiast składać kolejne dęte zawiadomienia, lepiej zajęlibyście się ratowaniem IKS Solino. Czy zarząd Orlenu rozpoczął wreszcie negocjacje z Qemeticą, co byłoby korzystne dla Solino?”
Wobec tego biuro Orlenu, zamieszczając wykres akcji koncernu, napisało:
„O tym czy decyzje podejmowane przez zarząd są korzystne dla spółki najlepiej świadczy zdanie akcjonariuszy widoczne w stałym trendzie. Dla przypomnienia na wykresie zaznaczyliśmy moment, w którym przestał Pan podejmować decyzje w Orlenie. Od tego czasu wycena spółki wzrosła ponad dwukrotnie.”
Red. Jakub Rożnowski
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.