Izrael i libańska partia Hezbollah zadeklarowały ograniczenie działań zbrojnych w ramach amerykańskiej inicjatywy. Mimo to wzajemne ataki nadal trwają

・ 1 min czytania

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że Izrael i libańska partia Hezbollah zaakceptowały założenia amerykańskiego planu ograniczenia działań wojskowych prowadzonych na terytorium Libanu. Premier Izraela Beniamin Netanjahu potwierdził gotowość do realizacji porozumienia, zaznaczając jednak, że działania zostaną wznowione, jeśli druga strona nie zaprzestanie ataków. W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do kolejnych starć pomiędzy Izraelem a Hezbollahem, a obie strony wzajemnie oskarżały się o naruszanie ustaleń.

Trump poinformował o rozmowach prowadzonych ze stronami konfliktu prowadzonych przez pośredników. Rozmowy miały doprowadzić do ograniczenia działań zbrojnych. Według przekazywanych informacji strony deklarowały, że nie będą inicjować nowych ataków. Jednocześnie publiczne wypowiedzi przedstawicieli obu stron pozostawały niejednoznaczne, co budzi wątpliwości dotyczące trwałości osiągniętych ustaleń.

Wcześniej Iran wskazał, że izraelskie działania militarne w Libanie mogą negatywnie wpływać na zawarcie pokoju ze Stanami Zjednoczonymi. Teheran krytykował działania Izraela.

W rozmowach z amerykańskimi mediami Trump bagatelizował znaczenie publicznych spekulacji wokół negocjacji, podkreślając, że kluczowe są konkretne działania stron konfliktu. Stany Zjednoczone podtrzymują stanowisko, że sytuacja w Libanie oraz relacje z Iranem należy traktować jako odrębne kwestie bezpieczeństwa.

Sytuacja w Libanie pozostaje napięta, a przedstawiciele obu stron nadal grożą wznowieniem lub rozszerzeniem działań zbrojnych.


Red. Kinga Hucz

Czytaj inne artykuły w pełni

Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.