Donald Trump chce sprzedać Turcji F-35. Izrael wyraził sprzeciw

・ 3 min czytania

Autor: MSgt John Nimmo Sr.
Autor: MSgt John Nimmo Sr.

Podczas wtorkowego spotkania z prezydentem Recepem Erdoğanem Donald Trump zasygnalizował, że rozważa sprzedaż Turcji zaawansowanych myśliwców F-35. Do sprawy odniósł się premier Izraela Benjamin Netanjahu, który w ostrych słowach zaapelował o wstrzymanie dostaw tak nowoczesnej broni dla Ankary.

W 2019 roku Stany Zjednoczone nałożyły na Turcję sankcje w związku z zakupem przez ten kraj rosyjskich systemów przeciwlotniczych S-400. Donald Trump, który wówczas pełnił swoją pierwszą kadencję prezydencką, wykluczył Ankarę z programu F-35, mimo że była ona zaangażowana w jego produkcję. We wtorek Amerykanin zrewidował jednak swoje stanowisko, sygnalizując zamiar zniesienia tych restrykcji.

„To decyzja, którą podejmiemy. Mamy bardzo dobre relacje. Sądzę, że wielu ludzi zadaje sobie pytanie: dlaczego mielibyśmy tego nie zrobić? Nasze stosunki z Turcją uległy poprawie, a ona sama pod wieloma względami okazała się o wiele bardziej lojalna niż inne kraje, po których byśmy się tego spodziewali. Więc na pewno to rozważymy” - powiedział Trump.

Kilka godzin po spotkaniu w Ankarze słowa Amerykanina skomentował premier Izraela Benjamin Netanjahu. W wywiadzie dla CNN stwierdził, że sprzedaż myśliwców zrujnuje równowagę sił na Bliskim Wschodzie. Przywódca opisał tureckie władze jako „reżim zainfekowany Bractwem Muzułmańskim, który nienawidzi Stanów Zjednoczonych”, podkreślając, że państwo to nie jest modelowym sojusznikiem USA oraz dąży do likwidacji państwowości Izraela. Dodał, że bezpośrednio zaapelował do Donalda Trumpa o zablokowanie transakcji.

Red. Mateusz Karcewicz

Czytaj inne artykuły w pełni

Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.