Areszt dla nożownika z Jarosławia. Opactwo ponownie otworzyło się dla wiernych
・ 3 min czytania
Sąd Rejonowy w Jarosławiu na wniosek Prokuratury Rejonowej zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Ihora M. podejrzanego o czwartkowy atak na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek. W sobotę popołudniu, po trzech dniach przerwy, otwarto kościół dla wiernych, w którym modlono się za zmarłego wskutek obrażeń odniesionych podczas incydentu księdza Stanisława Zbojnowicza. Po mieście przeszedł Marsz Ciszy.
Jak poinformowano, ze względu na stan psychiczny podejrzanego nie doprowadzono na posiedzenie sądu. 31-latek ma odbyć areszt w warunkach szpitalnych w placówce dysponującej oddziałem psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu.
Z przekazanych ustaleń śledczych wynika, że przed atakiem Ihor M. przyjechał do Polski z Niemiec i próbował przekroczyć granicę z Ukrainą w Korczowej, jednak nie został przepuszczony, ponieważ jego samochód nie miał ważnego ubezpieczenia. Pojazd został odholowany do Jarosławia.
Podczas mszy świętej odprawionej w opactwie w intencji poszkodowanych kazanie wygłosił jeden z księży zranionych w czwartek. Duchowny pojawił się przy ołtarzu z widocznym opatrunkiem i posiniaczoną twarzą.
Po nabożeństwie przez Jarosław przeszedł marsz poświęcony pamięci zmarłego w szpitalu 72-letniego księdza. Jak poinformowano, w zgromadzeniu wzięło udział ponad tysiąc osób.
Red. Kinga Hucz
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.