Andrij Sybiha spotkał się w Warszawie z Radosławem Sikorskim. Rozmawiali m.in. o możliwościach złagodzenia sporu pomiędzy krajami
・ 3 min czytania
W piątek, 3 lipca, w Warszawie spotkali się szefowie polskiej i ukraińskiej dyplomacji. Po godz. 12:00 budynek polskiego MSZ bez słowa opuścił Andrij Sybiha. Wyszedł wtedy również przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal, który zapowiedział, że w sprawie „pójdą komunikaty”, a on sam, choćby chciał, nie może nic powiedzieć. Do spotkania odniósł się dopiero Sikorski podczas późniejszej konferencji prasowej z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Minister spraw zagranicznych powiedział wtedy, że „w tym wypadku bardziej niż kiedykolwiek dyplomacja woli ciszę”. Jednocześnie podkreślił, że po spotkaniu zarówno Polska, jak i Ukraina wydały komunikaty.
Polski resort wydał w tej sprawie dwa oświadczenia: na portalu X oraz nieco obszerniejsze na swojej stronie internetowej. Z opublikowanych informacji wynika, że głównymi tematami, jakie poruszyli politycy, były: rozwiązanie napięć polsko-ukraińskich, rozwój relacji gospodarczych oraz współpraca militarna.
Rozmawiali oni o „konieczności prowadzenia konstruktywnego dialogu, który będzie służył rozwojowi relacji między naszymi państwami, a nie będzie wykorzystywany przez państwa i osoby temu nieprzyjazne”. Jak przekazano we wpisie na platformie X:
„Ministrowie zgodzili się, że kluczem do poprawy naszych relacji jest dialog historyczny oparty na prawdzie i poszanowaniu przeszłości - czego przykładem są znaczące postępy w procesie ekshumacji oraz wydawanie kolejnych zgód na prace poszukiwawcze.”
Na stronie internetowej resortu wskazano także:
„Ważnym elementem rozmów były kwestie współpracy gospodarczej, oceniane przez pryzmat pozytywnych efektów niedawnej Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, która odbyła się w Gdańsku. Rozmówcy omówili wyzwania, z jakimi mierzą się spółki na rynku ukraińskim i podkreślili, że rozwój relacji ekonomicznych przynosi wymierne korzyści obu państwom.”
Ponadto Sikorski zapytany na konferencji o stosunek Polski wobec przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej wskazał, że „wejście do Unii Europejskiej to jest przystąpienie do rodziny i to oznacza, że sobie nawzajem ufamy, a ufamy sobie na bazie prawdy i na bazie pojednania”.
Red. Jakub Rożnowski
Dzięki subskrypcji premium masz pełny dostęp do wszystkich artykułów, nie tylko do tego.